Roztańczone pogotowie

Pierwszy taniec to jeden z najważniejszych momentów każdego ślubu i wesela. To jego inauguracja i również czas, kiedy nowożeńcy mogą wyrazić swoją miłość i emocje w sposób wyjątkowy. Dla jednych jest stresujący, inni czekają na niego z niecierpliwością.

Co zrobić kiedy brakuje nam czasu i środków na żmudne wielomiesięczne treningi, a pragnie się upamiętnić ten bardzo ważny dzień w życiu w taki właśnie sposób? Można skorzystać z pomocy Pogotowia Tanecznego Dla Narzeczonych, które prowadzi taneczne małżeństwo – Olga Kuźmina-Pietkiewicz, tancerka klasyczna i instruktorka baletu oraz Paweł Pietkiewicz, instruktor tańca towarzyskiego i swingowego. Oboje pomogą szybko i bezboleśnie przygotować choreografię do pierwszego tańca. – Przez ostatnie sześć lat ratowaliśmy pary, które w ostatniej chwili decydowały się na pierwszy taniec – mówi Olga Kuźmina-Pietkewicz. – Nie nazwałabym tego nauką tańca tylko raczej przygotowaniem specjalnego pokazu tanecznego. Tworzymy go na podstawie historii naszych par, ich preferencji muzycznych i stylu, w jakim jest utrzymany ślub. Kreujemy ich pierwszy taniec – począwszy od wyboru sukienki, a skończywszy na wyborze utworu.

Pogotowie Taneczne jest w stanie przygotować parę dosłownie na ostatnią chwilę. – Pamiętam, jak latem odezwała się do nas para, która miała ślub za dwa dni. No pięknie – pomyślałam – śmieje się Olga Kuźmina-Pietkiewicz. – Lubię jednak takie wyzwania, gdzie trzeba na szybko się sprężyć. Oczywiście lepiej jak para jest podatna na naukę tańca, ma wyczucie rytmu, ale nie zdarzyło się jeszcze w naszej karierze, żebyśmy sobie nie poradzili. Jeśli pojawia się taka sytuacja, to zazwyczaj umawiamy się na trzy godziny pierwszego dnia, gdy przygotowujemy choreografię i następnego, gdy ją ćwiczymy.

Naukę choreografii poprzedza mały wywiad, rozmowa. Jak się okazuje, aspekt psychologiczny potrafi bardzo tutaj pomóc. – Najpierw się trochę poznajemy – tłumaczy instruktorka. – Rozmawiamy o muzyce, dowiadujemy się, co młodzi lubią. Pytamy się, jak się poznali, jaka jest ich wspólna historia. Jakie mają preferencje co do stylu tanecznego, czy wolą klasyczny, czy coś bardziej nowoczesnego. Nie chcemy, by się stresowali tymi zajęciami, tylko czerpali z nich przyjemność. W końcu nie przygotowujemy ich do konkursu tanecznego.

Zajęcia odbywają się w szkole tańca Joy Dance Szczecin w sali miętowej przy ul. Rapackiego, a w marcu ruszą również przy ulicy Jagiellońskiej w sali lawendowej. – W bardzo miłej i luźnej atmosferze nauczymy używać kroków tanecznych i jak poprowadzić w tańcu. Nauczymy także małych tricków, o których mało kto wie… Zapraszamy – dodaje Olga Kuźmina-Pietkiewicz.

Prestiż  
Marzec 2024